Mogą Cię również zainteresować książki...
Wspomnienia autorki z obozu koncentracyjnego w Ravensbrück, gdzie była więziona w latach 1941-1945. Książka zawiera opisy bestialskich eksperymentów medycznych, którym poddawane były młode więźniarki, w tym także autorka. Wśród doświadczeń poniżenia, pogardy i wrogości wspomina niosące nadzieję przejawy solidarności i serdeczności, które pomogły w zachowaniu człowieczeństwa w tak nieludzkich warunkach.
Nowe wydanie książki zostało uzupełnione o zapiski Autorki z 1945 r., a odnalezione w 2008 r.
Wanda Półtawska - doktor medycyny, zdobyła drugą specjalizację w dziedzinie psychiatrii. Jej działalność, zarówno zawodową, jak i społeczną, określa światopogląd chrześcijański, pełen miłości, akceptacji i szacunku dla drugiego człowieka. Kieruje Instytutem Teologii Rodziny przy PAT w Krakowie; członek Papieskiej Rady Rodziny oraz Papieskiej Akademii "Pro Vita".
| Oprawa: | miękka |
| Liczba stron: | 216 |
| Wydawnictwo: | Edycja Świętego Pawła |
| Wydanie: | Częstochowa 2012 |
| ISBN: | 9788374246118 |
wspaniala, poruszajaca ksiazka
ksiazka o nieludzkim traktowaniu ludzi w obozach, ale tez o tym, jak mimo tego zachowac czlowieczenstwo i godnosc.
szczerze polecam
Panią Wandę Półtawską okryłam zbyt późno w moim życiu, czego żałuję, i postanowiłam przeczytać wszystkie jej książki. "I boję się snów" dla mnie ma wartość historyczną, ale także ukazuje jak silny może być człowiek w obliczu śmierci i jak trudno być CZŁOWIEKIEM w obliczu śmierci. Polecam wszystkim.
warto!
Ksiązka bardzo wciągająca, szybko się czyta. Treść skupiona jest bardziej na wewnętrznych przeżyciach bohaterki niż na samych opisach, ale mimo, to jest wstrząsająca.
dobra ksiażka
książka do przeczytania jednym tchem,trudno się oderwać. bez epatowania okrucieństwem a jednak bardzo szczera i precyzyjna,absolutnie polecam
**
To jedna z tych książek, które należy przeczytać. Ważna lektura, której nie polecam czytać wieczorem (jak wskazuje sam tytuł).
Pożeraczka czasu, i dobrze :)
Zdecydowanie polecam wahającym się Czytelnikom. W dziedzinie literatury obozowej jest to prawdziwa perełka - wspomnienia pisane nieszablonowo, boleśnie i zadziwiająco szczerze (takie mam wrażenie), bez pomijania niewygodnych i "niezgrabnych" wydarzeń, z zachowaniem takiego dystansu, jaki jest możliwy z punktu widzenia osoby w pewnym sensie naznaczonej przez historię i skłonnej do głębokiej refleksji i analizowania tego, co widzi i czego doświadcza. Jest to jedna z tych książek, które pochłania się o kazdej porze dnia, wykorzystując wszystkie możliwe chwile, zerkając w tekst podczas mieszania zupy i podczytując podczas nocnego karmienia dziecka, nosząc ją w torebce "na wypadek, gdyby trzeba było poczekać gdzieś na coś choćby pięć minut" - taka książka, dla której świetny film czy miękka poduszka po męczącym dniu to żadna konkurencja:) Polecam raz jeszcze.
Lekcja człowieczeństwa
Książka w bardzo prostych słowach i bez zbędnego patosu opowiada o losie polskich kobiet umieszczonych w niemieckim obozie koncentracyjnym Ravensbruck, na których Niemcy dokonywali eksperymentów medycznych. Jak w takich warunkach zezwierzęcenia i nieludzkiego cierpienia pozostać człowiekiem i zachować należną mu godność? Polecam nie tylko osobom zainteresowanym historią.
Studium człowieka
"I boję się snów" Pani dr. Wandy Półtawskiej to nie tylko zapis traumatycznych wspomnień z okresu pobytu w obozie koncentracyjnym, ale także doskonałe studium etyczne i antropologiczne, stawiające pytania i formułujące wnioski dotyczące kondycji człowieczeństwa w okresie II wojny światowej. Myślę, że to także przestroga dla potomnych będąca jednocześnie świadectwem doświadczenia apogeum zła i tyranii. To świadectwo o dehumanizacji człowieka i postrzegania go w kategorii przedmiotu i "królika doświadczalnego". Książka Pani Półtawskiej stanowi także dowód siły wiary w Boga i jest lekcją pokładania w Nim nadziei w czasach bezsensu.
ksiazka lekka latwa i przyjemna:) jednak wydaje mi sie ze autorka troche mija sie z prawda..za kazdym razem sprzeciwiala sie ssmanom i aufzejerkom..nigdy nie zostala za to bita ani karana to troche nieprawdopodobne
Książka ta wpadła mi w rece zupełnie przypadkowo:)Wybrałam się do sklepu żeby kupic pamiatke do Bierzmowania dla mojego siostrzenca i rzuciła mi się w oczy własnie ta książka. Przeczytałam ja w jeden dzień.Byłam naprawdę pod wrażeniem ile Ci ludzie przeszli,to fakt nikt kto tego nie przezył nie jest wstanie sobie tego wyobrazić.Ale na ile moja wyobraźnia mi pozwoliła w czuć się w życie tych ludzi na tyle staram się ocenic to co przeczytałam. I pomyslec,że czasem ludzie narzekają w tych czasach na swój los,a co mieli powiedziec ludzie zyjąc w obozach i momo wszystko tak bardzo chcieli żyć. Chyle czoło dla tych ludzi i dziekuje Pani Wandzie Połtawskiej za to ,że postanowiła przelać swoje przezycia na papier.Dziekuje.
mi osobiscie ksiażka się bardzo podobała.Uważam,że warto ja przeczytac by dowiedziec sie czegos io histori naszych przodkow o przezyciach naszych przodków w obozie.